Podsumowując rok 2025 należy przede wszystkim podkreślić, że w aspekcie geopolitycznym był to bardzo trudny rok, co także miało przełożenie na rynki finansowe, jednak dla mnie był to bardzo udany rok, który wygenerował wzrost wartości mojego portfela o 43% (TR, w CHF - we Franku Szwajcarskim),
a także prawie każdego dnia (nie tylko w grudniu ale przez cały rok) wypłacał mi dochód w postaci dywidend.
Rok 2025 był całkiem udany dla spółek z Hong Kongu, poza spółkami z branży dóbr luksusowych oraz alkoholowych (Budweiser APAC) wszystkie moje spółki zanotowały wzrost, co prawda Swire Pacific wzrosło niewiele (+ podwyżka dywidendy +4,6% rdr), to wszystkie pozostałe spółki z mojego portfela wzrosły pomiędzy 30 a 100%. O zakupie Swire Pacific pisałem w sierpniu 2022 roku. Od tego czasu akcje wzrosły o 61,3%, natomiast w dywidendach spółka wypłaciła mi (brutto) łącznie 2,17 HKD na akcję, co daje 29,3% zwrotu zainwestowanego kapitału, obecnie YoC (stopa dywidendy liczona względem ceny zakupu) wynosi 9,1% YoC. Pomimo, że w 2025 roku dokupiłem akcje trzech spółek z Hong Kongu nie uważam, aby w obecnej sytuacji geopolitycznej posiadanie akcji z Chin Kontynentalnych lub Hong Kongu było czymś koniecznym, szczególnie unikałbym inwestowania w nie przez kwity depozytowe (ADR, GDR, SDR itp.) oraz giełdy inne niż lokalne. Jak pokazało doświadczenie sankcje na akcje chińskie w przeszłości także dotknęły akcjonariuszy spółek z Hong Kongu kupionych w dowolnej ilości na giełdzie we Frankfurcie. Nie uważam tak nie dlatego, że nie dostrzegam rozwoju i wzrostu pozycji Chin, a także zmieniającego się nie tylko świata ale przede wszystkim tego jak i w czym i przy użyciu czego ten świat się rozlicza.
ale dlatego, że patrząc realnie dzisiaj inwestorzy muszą traktować poważnie każde, nawet te abstrakcyjne ryzyka, w tym ryzyko (nie tak abstrakcyjne, jak wielu osobom może się wydawać) całkowitego zakazu/blokady dostępu do rynków chińskich dla inwestorów znajdujących się w strefie wpływów Stanów Zjednoczonych.
16 września 2024 roku pisałem o zakupie akcji TSMC na giełdzie tajwańskiej, wydaje mi się, że od samego początku prowadzenia tego bloga widać, że nie pomijam sektora technologicznego w mojej strategii dywidendowo - wzrostowej. TSMC to firma szczególna dla rozwoju technologii, AI, centrów danych, całego sektora półprzewodników oraz urządzeń elektronicznych (w tym urządzenia od Apple). Mówiąc w skrócie, obecnie nie ma rozwoju technologicznego bez TSMC, i póki co jeszcze przez wiele lat bez biznesów znajdujących się na Tajwanie, o czym mówi sam J. Huang.
W kwietniu 2025 r. dalej dokupowałem akcje TSMC na giełdzie na Tajwanie. Co widać na załączonym screenie.
W podsumowaniu roku 2024 pisałem o dokupieniu akcji wszystkich japońskich sogo sosha z wyłączeniem Itochu. Osobom, które rozmawiały ze mną na temat braku możliwości zakupu 100 akcji Mitsubishi Corporation (ze względu na barierę wejścia w tamtym czasie) mówiłem, aby przeanalizowały spółkę Marubeni (jako nawet dynamiczniejszej alternatywnie dla Mitsubishi). Oczywiście sam wtedy także dokupiłem Marubeni, jednak w 2025 roku nie dokupowałem już akcji żadnej ze spółek z Japonii.
Obecnie mamy bardzo ciekawą sytuację, ponieważ wszystkie spółki sogo shosha (Mitsubishi, Sojitz, Marubeni, Itochu, Mitsui i inne) są w mojej ocenie już drogie względem stopy dywidendy, którą możemy dzisiaj uzyskać. To jest ten moment, w którym żadna z tych spółek nie wydaje mi się na dzisiaj interesująca do zakupu i nie widzę możliwości dokupowania nowych akcji ze względu na wycenę (nie całą wskaźnikową ale do stopy dywidendy i jednocześnie słabnącego Jena). Choć oczywiście każda z tych firm to wspaniały biznes i nie widzę możliwości sprzedaży posiadanych akcji. Natomiast akcje kupione w roku 2020 (o czym dawniej wspominałem publicznie) jak najbardziej dzisiaj są bardzo atrakcyjną wysoko dywidendową świetnie zdywersyfikowaną "kulą śnieżną", którą warto było wtedy kupić. Każda z tych firm to świetny fundament portfela dywidendowo wzrostowego, zarówno w aspekcie dywidend (jeśli kupiona była po odpowiedniej cenie), skupu akcji własnych, jak i wspaniałego świetnie zdywersyfikowanego w każdym aspekcie biznesu i oczywiście wzrostu. Poza Japonią rozbudowywałem także snowball w SGD poprzez inwestycje w spółki, o których dawniej wspominałem na blogu, głownie banki. Singapur także cechował się podwyżkami dywidend oraz wzrostem kursów akcji.
W ubiegłym roku korzystając z przeceny rynkowej zainwestowałem w akcje 4 spółek z Niemiec. Pośród nich były spółki z sektora motoryzacyjnego BMW oraz Mercedes Benz. Akcje wszystkich spółek kupiłem po to, aby sprawdzić jak wygląda opodatkowanie dywidend ze spółek niemieckich. Szczególnie, że wyceny były bardzo atrakcyjne i nie trudno było się domyśleć, że kwestią czasu jest wzrost wartości ich akcji. W Polskiej sferze inwestycyjnej powszechnie uważa się, że w Niemczech dywidendy zawsze opodatkowane są na poziomie 26,35%, jednak nie do końca tak jest. Dywidendy od każdej ze spółek z Niemiec zostały opodatkowane na innym poziomie, w przypadku spółki Mercedes Benz od dywidendy został potrącony podatek w wysokości 21,1%. Od BMW najpierw ok 10%, potem po korekcie wyszło 9%, aż do ostatecznej korekty, która obniżyła podatek u źródła na poziom 8,62% (150 akcji, dywidenda 4,3 EUR na akcję, kwota brutto 645 EUR, podatek 55,57 EUR). W żadnej ze spółek niemieckich nigdy nie pobrano ode mnie 26,35% podatku. Stawka podatku może wynieść 26,3%, jednak jest ona zależna od tego z jakiego tytułu jest ona wypłacana, czy z zysku netto, zysku zatrzymanego czy z kapitałów zapasowych. Po otrzymaniu dywidendy akcje Mercedes sprzedałem z 0% zysku, natomiast akcje BMW sprzedałem z ok 25% zysku. Warto pamiętać także, że opodatkowanie może się różnić w zależności od brokera.
Polska
W ubiegłym roku do mojego portfela powróciło CD Projekt w oczekiwaniu na kolejną część Cyberpunka oraz albo nowej części Wiedźmina albo dodatku. Co będzie to czas pokaże. Cyberpunk to bardzo dobra gra, myślę, że sporo osób ją kupi po wydaniu nowej części. Poza tym nie mam w planach jakichś specjalnych zakupów na GPW czy rozwoju snowballa w PLN. Oczywiście, to fajnie, że polskie indeksy notują wzrosty, a inwestorzy zarabiają $$. Jednak uważam także, że home bias to bardzo poważna choroba, z której wyleczyć można się tylko przeżywając prawdziwy kryzys finansowy. Te portfele dywidendowe oparte w większości lub na 100% kapitału na GPW, choć płacące wysokie dywidendy, moim zdaniem nie są tym, na czym można oprzeć prawdziwy majątek. Ale oczywiście też nie mówię, że nie ma tu kilku dobrych spółek jak Cyberfolks czy Kęty i nie mówię, że nie warto pomijać całkowicie GPW. Kto przeżył wiele lat na rynku, ten wie, że politycy potrafią zniszczyć wszystko na wiele lat, a odzyskanie siły przez rynek może zająć bardzo dużo czasu. Obecnie Polscy inwestorzy, szczególnie Ci 100% home biasowi, powinni rozważyć w swojej strategii inwestycyjnej POLEXIT i wszystko co się z tym wiąże. Polityka, geopolityka także ma potężny wpływ na nasze rachunki inwestycyjne, a patrząc na scenę polityczną, wiele wskazuje, że w przyszłości temat Polexitu nabierze na sile, stanie się jednym z najważniejszych tematów na polskiej scenie politycznej. Wystarczy jedno referendum, optowanie za tym scenariuszem przez jedną z partii będącej w koalicji rządowej, aby wasz lokalny inwestycyjny patriotyzm stał się jedynie wspomnieniem, a wzrost popularności rozwiązań typu OKI może nie wystarczyć. Dzisiaj co trzecia/czwarta osoba z którą rozmawiam (z mniejszej miejscowości) chce wystąpienia Polski z UE. Dywersyfikacja, to jedyny darmowy posiłek na rynkach finansowych. ta geograficzna, walutowa szczególnie. Za każdy inny trzeba zapłacić własnym kapitałem.
USA
Rok 2025 był przede wszystkim rokiem sektora energetycznego oraz technologicznego. Tematem dominującym dalej był rozwój AI, Centrów Danych oraz sektora obronnego. Jeśli chodzi o sektor energetyczny, to wszystko co pisałem w poście Hitachi - lider transformacji energetycznej nie tylko było dalej aktualne ale pozostaje trendem na najbliższe kilka lat. Trend wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną dostrzegły spółki z sektora oil and gas, takie jak Chevron. O firmie Chevron kilka razy wspominałem na tym blogu, natomiast już jakiś czas temu Chevron wraz z GE Vernova ogłosiły plan budowy elektrowni, które będą zasilały nowo powstające centra danych w USA. Dlatego też dokupowałem akcje Chevron. Chevron nie tylko pozostanie firmą z sektora oil and gas, ale przede wszystkim rozwijając tego typu projekty rozwoju energetyki dedykowanej określonemu centrowi danych będzie generował zyski dla akcjonariuszy z sektora energetycznego.
Mówiąc o strategii dywidendowo wzrostowej na którą ostatecznie pracuje cały portfel, warto wspomnieć, że obecnie mam 4 spółki (na ok 150), które nie płacą dywidend. Jednak oferują potężną wartość dodaną do portfela, nie od dzisiaj wiadomo, że lubię firmę Palantir (o niej też kilka razy wspominałem), to jednak w ubiegłym roku do portfela trafiła całkowicie nowa spółka, czyli Planet Labs. jest to spółka na początkowym etapie rozwoju z dziedziny space economy zajmująca się obrazowaniem planety, dostarczaniem zdjęć satelitarnych przy użyciu własnych satelit (Pelican). W akcjonariacie znajduje się m.in. Alphabet (google), które ma ponad 10% udziałów. Najlepiej prezentuje ją to wideo:
Firma oferuje swoje usługi dla wielu branż, nie tylko dla administracji rządowych ale także dla sektora finansowego, ubezpieczeniowego, rolnictwa i środowiska (analizowanie, nadzorowanie, zarządzanie uprawami przy użyciu ich zdjęć oraz danych) i wielu innych.
W obecnej sytuacji geopolitycznej zapotrzebowanie na tego typu usługi powinno nabierać na sile, o czym świadczy ponad 9 cyfrowy w USD (9 cyfrowy = minimum 100 000 000) kontrakt ze Szwecją (wideo poniżej).
Początkowo zacząłem handlować na akcjach PL od 4 USD za akcję, aż podjąłem decyzję, że spółka zostanie u mnie w portfelu na dłużej. Nie mogę dawać rekomendacji, pisać kiedy i po ile wyjdę ale w dużym skrócie niezależnie od kursu u mnie zostanie. Inwestowanie dywidendowe pozwala na utrzymanie takich spółek na początkowym etapie rozwoju bez konieczności ich sprzedawania nawet w przypadku znacznej przeceny. Jeśli wiesz, że na twoje konto regularnie wpływają $$, to możesz sobie pozwolić na utrzymanie spółek o wysokiej wolatylności. Gdyż taka jest ich specyfika.
Ostatnie lata były bardzo ciekawe, ponieważ wielu polskich inwestorów posiadających swoje kanały na YouTube i nie tylko hejtowało inwestowanie dywidendowe, cashflowowe. Nic dziwnego, ci którzy publicznie pokazują swoje portfele dywidendowe nie zadbali o ich wzrost, nie robią tego dobrze, popełniają bardzo dużo błędów, inni znowu to wykorzystują do własnej autopromocji publicznie się z nich naśmiewając. Bardzo często pisali, że inwestowanie dywidendowe jest nieopłacalne ze względów podatkowych (bo trzeba zapłacić podatek na szczeblu korporacyjnym), a potem drugi raz już osobistym. Jednak jest jedna bardzo ciekawa rzecz na którą warto zwrócić uwagę. Ich portfele nie oferują niczego, co mogłyby zaoferować odpowiednio zbudowane portfele płacące także dywidendy. Argumentują, że spółki płacą dywidendy, ponieważ nie wiedzą co robić z $$, nie mają wizji dla rozwoju, jednak ostatecznie patrząc na ich portfele nie ma tam jakiejś super wizji, nie ma rozwoju, czegoś "wow" co sprawiłoby, że mieliby lepsze portfele niż te dywidendowo wzrostowe. bazują na utartych regułkach, które powielają bez zastanowienia i faktycznego zrozumienia inwestowania dywidendowo wzrostowego. Po prostu mówiąc w skrócie, nie wiedzą nawet co mówią. Myślą, że wiedzą ale niewiedzą. Narzekają na spółki płacące dywidendy ale w rzeczywistości sami wybierają do portfeli spółki na zaawansowanym etapie rozwoju niepłacące dywidendy o podobnym poziomie wzrostu. Czyli wybierają to samo, co mogliby mieć gdyby wybierali spółki dywidendowo wzrostowe. A ich portfele, które nie chcą mieć dywidend (z różnych względów) właśnie powinny składać się z takich firm jak Planet Labs. Takich, które faktycznie potrzebują $$ do rozwoju i za to zaoferują ponadprzeciętny wzrost. Mówiąc wprost, dużo teorii, a w praktyce wychodzi im jak to w życiu bywa. Do pewnych rzeczy dojdą z czasem.
- Bliski Wschód (od zależności od ropy do świata nowych technologii)
W ubiegłym roku dokupowałem akcje kilku spółek z Arabii Saudyjskiej oraz ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. O firmie Acwa Power pisałem w przeszłości, niestety spółka zanotowała spadki ale dla mnie to nie problem. Dalej powoli kontynuuję rozwój tych snowballów.
Ostatnio dokupowaną spółką z Emiratów Arabskich był Adnoc Gas.
Inwestycja w Emiratach Arabskich czy Omanie np. w ADNOC różni się od inwestycji w Saudi Aramco, Shell czy Chevron. Gdy inwestujemy w Shell, Aramco czy Chevron, to jednocześnie inwestujemy dosłownie w cały biznes Shella (no może poza jakąś odnogą biznesu, która mogłaby być hipotetycznie w jakimś MLP - nadrzędnej spółce komandytowej) ale i wtedy Shell posiadałby udziały w tym MLP.
Tutaj możemy sobie wybrać czy chcemy zainwestować wyłącznie z biznes związany z szeroko pojętymi punktami handlowymi/dystrybucyjnymi (stacje, najem z lokali pod np. MC Donald's przy stacjach) czy w biznes związany ze wszystkim co ma związek z przetwarzaniem gazu. Spółka matka nie jest notowana na giełdzie, jedynie jej odnogi. Dywidendy z rynku arabskiego wpływają z bardzo dużym opóźnieniem, czasami potrafią wpłynąć po miesiącu, po 1,5 miesiąca od daty wypłaty dywidendy, jednak dostęp do terenu, taniej energii elektrycznej, kapitału na inwestycje i dobrych relacji z firmami technologicznymi (które potrzebują takich klientów) sprawia, że państwa tzw. bliskiego wschodu stają się bardzo ciekawym miejscem do budowy centrów danych (co już powstaje).
/MoneyTech 2025: 'AI' Boom or Bust by Fahad Alsharekh from Techinvest
Rok 2026 dalej będzie rokiem niepewności, jednak za tymi niepewnościami ciągle będziemy mieli rozwój AI, centrów danych, wszelkie niepewności także przełożą się na cenę złota. W związku z tym ja ten nowy rok zacząłem od dokupienia akcji Raytheon technologies oraz Lockheed Martin.
Jeśli ktoś lubi analizować spółki giełdowe i poszukuje spółki z Francji (lub z któregoś z państw UE), która oferuje rosnącą co roku dywidendę w euro (ale niekoniecznie wzrost), to warto przeanalizować Peugeot Invest. Tylko 20% akcji jest w wolnym obrocie, natomiast spółka regularnie rok do roku podnosi dywidendę. Dywidenda za rok:
Na wstępie tego posta chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić, że poniższa treść nie stanowi zachęty ani rekomendacji do inwestowania z wykorzystaniem długu. Poniższy tekst nie jest także skierowany do osób dopiero co rozpoczynających budowę portfela inwestycyjnego, jest on skierowany informacyjnie do osób, które posiadają portfolio o wartości co najmniej 100 tys. złotych i przetrwały już chociaż jeden kryzys finansowy bądź nagłe załamanie na rynkach finansowych, a do tego posiadają poduszkę finansową pozwalającą przetrwać co najmniej 6 miesięcy bez pracy i nie są podatne na nagłą sprzedaż posiadanych akcji podczas nagłej przeceny spowodowanej jakimś negatywnym wydarzeniem mogącym doprowadzić nawet do bessy na rynkach finansowych. Akcje oraz nazwy wymienionych instrumentów finansowych zostały podane wyłącznie przykładowo, tekst nie stanowi polecenia brokera ani nie jest sponsorowany przez Interactive Brokers.
"... Louis, powiedziałbym, że jeśli nigdy nie kupujesz inwestycji za pożyczone pieniądze, zawsze możesz czuć się komfortowo, natura ludzka jest taka, że zawsze miewamy okresy entuzjazmu i pesymizmu, co 10 lat będą rynki byka i niedźwiedzia ale jeśli nie pożyczyłeś pieniędzy, nie masz się o co martwić ..."
J. Templeton, nigdy nie inwestuj za pożyczone pieniądze, 1987
Chociaż inwestowanie z wykorzystaniem długu nie jest dla każdego, to taka forma inwestowania otacza nas na każdym kroku, każdy z nas zna kogoś kto posiada jedno lub wiele mieszkań na wynajem, które generują jakiś mniej lub bardziej określony dochód z najmu. Jednocześnie możliwe, że automatycznie się spłacając (jeśli posiadacz nieruchomości dochód z najmu przeznacza także na spłatę długu). W takim przypadku raczej jest to konieczność, ponieważ bank nie pożyczy nam pieniędzy bez jasno określonych reguł i warunków spłaty. Inaczej jest w przypadku skorzystania z pożyczki od brokera, u którego posiadamy rachunek inwestycyjny. Tutaj posiadając rachunek margin (rachunek z depozytem zabezpieczającym) możemy zaciągnąć dług po prostu zlecając zakup określonej przez nas liczy akcji (lub innego instrumentu finansowego), a po realizacji transakcji dług sam powstanie, odsetki będą naliczane codziennie ale doliczane do rachunku jeden raz w kolejnym miesiącu. Dopóki jesteśmy wypłacalni (czyli spełniamy wymagania określone przez brokera - initial margin (wartość środków potrzebna do otwarcia pozycji, maintenance margin - wartość środków potrzebna do utrzymania pozycji, a także initial oraz maintenance [overnight] - wartość potrzebna do utrzymania pozycji przez noc) nie za bardzo mamy się o co martwić. Jednak w przypadku spadków na giełdzie broker może wysłać nam wiadomość informacyjną dot. wezwania do uzupełnienia depozytu, jeśli tego nie zrobimy, to bez naszej wiedzy automatycznie dokona sprzedaży naszych akcji. Wydaje się to dość ryzykowne i na pierwszy rzut oka może odstraszać. Nic dziwnego, wezwanie do uzupełnienia depozytu (margin call) to jedno z wielu ryzyk w inwestowaniu, oprócz tego dochodzi ryzyko stopy procentowej, ryzyko walutowe, ryzyko spadku wartości akcji i wiele innych ryzyk. Jednak jeśli jasno określimy reguły dla wykorzystania pożyczki od brokera i mamy już zbudowane w miarę dobre portfolio, które generuje nam stabilne (nie koniecznie wysokie ale przewidywalne) źródło cashflow, to nie jest to już tak straszne jak się wydaje.
"... więc, myślę, że może dwa albo trzy lata temu Buffett dokonał inwestycji, szeregu inwestycji, w których dokonał zakupu pięciu do dziesięciu procent udziałów w japońskich domach inwestycyjnych i to nie było mega dużo pieniędzy, myślę, że to było jakoś sześć, siedem miliardów dolarów, to było bardzo niewiele dla Berkshire ale interesujące jest to, że gdy dokonał tej inwestycji, cała kwota, którą zainwestował, całe siedem miliardów, które zainwestował, pożyczył w Jenie w Japonii, i pożyczył je, tak jakoś na pół procent rocznie czy jakoś tak. Więc tutaj Berkshire Hathaway siedzi na 100 miliardach w gotówce, nie zarabiając nic, siedząc na papierach rządowych, jak wiesz na ćwierć procenta czy coś takiego. I wszedł, wiesz, w inwestycję w te trzy albo cztery japońskie firmy i nie położył na to swoich własnych pieniędzy, on to wszystko pożyczył, a powodem dlaczego to zrobił, było to, że te firmy miały stopę dywidendy siedem, osiem procent. I prawdopodobnie także rozumiał, że były tanie, leżały całkiem po taniości, teraz co się stało w ostatnich trzech latach, wszystkie z nich urosły jakoś 50 - 70 procent, okey? No i płaci pół procent odsetek a zbiera dywidendę siedmioprocentową. I to jest to, co Munger opisuje mówiąc: Warren ma bardzo olbrzymi umysł i ten umysł powinien być aktywny ale powinien być aktywny na nieszkodliwy dla Berkshire Hathaway sposób, więc ten japoński zakład nie wyrządzi niczego Berkshire Hathaway ale co się stało, nasiąknęło siłę umysłową Berkshire, to, to jest jakiś rodzaj zabawnej interesującej matematycznej gry, która potrafi pokazać światu, że hey! zobacz, tu jest coś, co tam leży, na co nie mógłbym położyć wielu pieniędzy ale dostałem 667 miliardów i bez żadnego ryzyka zarobię na tym kilka miliardów, wydaje mi się rocznego zwrotu na tym i coroczny zwrot na zainwestowanym kapitale jest nieskończony, to szalony zakład, on to zrobił w przeszłości, on wyemitował, Berkshire, wyemitował dług dla Berkshire po negatywnej stopie procentowej, prawda, i emitując to pokazał, że to się da zrobić, więc jest trochę Buffetowskich działań, które nasiąknęły extra siłą pociągową, ponieważ jeśli nie nasiąknęłoby to extra siłą pociągową, doprowadziłoby to do negatywnych wyników, więc nasiąknęło to ekstra siłą pociągową, ten japoński zakład, nazwijmy to aktualnie siłą pociągową, on zrobił trochę tych dziwnych rzeczy w sytuacjach nadzwyczajnych, a niektóre na własny rachunek, wszystko to przesiąknęło siłą pociągową, kupił trochę tanich koreańskich akcji pewnej soboty spoglądając na raport, to nic nie zmieniło sytuacji ale podstawą jest, co powiedział mi Munger, to te czynności są na prawdę ważne, ponieważ zapewniają, że nic dziwnego nie stanie się z ekstra siłą pociągową..."
- Mohnish Pabrai -
W roku 2020 Warren Buffett dokonał inwestycji w japońskie sogo-shosha (Mitsubishi Corporation, Mitsui & Co, Sumitomo Corporation, Marubeni oraz Itochu). Od tamtego czasu wartość akcji każdej z tych spółek urosła co najmniej 200%, a stopa dywidend (Yield on Cost) liczona według ceny zakupu wynosi dzisiaj już pomiędzy 10 a 15%. Niektóre z tych spółek dokonały podziału akcji (split) w stosunku 1:2, 1:3, w przypadku Mitsubishi Corporation był to stosunek 1:3. To znaczy, że dzisiaj po niecałych 5 latach moglibyśmy sprzedać 100 akcji (jeśli zainwestowalibyśmy tylko w 100 akcji), taka transakcja spłaciłaby zalegające na rachunku zadłużenie, a pozostałe 200 akcji co każde pół roku wypłacałoby nam dywidendę, którą moglibyśmy wykorzystywać na inwestycje, konsumpcję lub inny, dowolny cel. Jeśli zainwestowalibyśmy w aktywo, które denominowane jest w na przykład jenie japońskim i wypłaca nam dywidendę w tej samej walucie, to dług automatycznie spłacałby nam się sam. Nie musimy robić niczego, za kilka lat dywidendy spłacą nam aktywo, które na emeryturze będzie płaciło nam co roku rosnącą dywidendę. Obecnie oprocentowanie roczne długu o wartości nieprzekraczającej 11 mln JPY zaciągniętego w JPY wynosi 1,781% . Pomimo upływu lat w przypadku wspomnianego Mitsubishi Corporation nic się nie zmieniło, to wciąż jest stabilny świetnie zdywersyfikowany globalnie biznes generujący przychody z ponad 1200 podmiotów = spółek zależnych oraz udziałów w spółkach trzecich. Pomimo braku efektu Buffeta, który przyciągnął zainteresowanie inwestorów spółkami japońskimi, każda z tych spółek regularnie podtrzymuje rosnącą politykę dywidendową oraz co roku realizuje skup akcji własnych za kwoty często niewyobrażalne dla posiadacza akcji spółek notowanych na GPW w Warszawie. To po prostu inna skala, wadą natomiast jest nieoptymalność podatkowa przy rozliczeniu dywidend oraz słabnący jen, jednak polityka pieniężna w Japonii uległa zmianie i widać determinację w walce o ich walutę. Z większym lub mniejszym efektem.
Jednak nie jest tak, że skazani jesteśmy wyłącznie na inwestowanie w JPY, ja wspominam o tym, ponieważ Japonia to mój ulubiony rynek giełdowy, natomiast akcje lub inne udziały możemy kupić w różnych walutach. Dzisiaj wciąż atrakcyjne oprocentowanie uzyskamy w CHF, choć żaden bank w Polsce nie będzie dzisiaj chętny aby udzielić nam pożyczki w CHF, to w przypadku brokera nie ma takiego problemu. Ja na przykład wykorzystuję zarządzany przez specjalistów z JP Morgan ETF JEPG (w USA = JEPI). Jest to ETF opcyjny, który notowany jest także w CHF na giełdzie w Szwajcarii ale dywidendy wypłaca nam w USD, natomiast podatek od dywidend wynosi 0%. W PL pozostaje nam do zapłaty 19% podatku. Oprocentowanie długu w ujęciu rocznym dla kwoty poniżej 90 000 CHF wynosi jedynie 1,827%. Dywidendy otrzymuję każdego miesiąca w USD, dzięki czemu delikatnie napędzą snowball w USD za niewielki procent.
Bardzo ważne jest to, aby broker umożliwiał nam wielowalutowość = prowadzenie wielu snowballów w różnych walutach. Jeśli nie mamy takiej możliwości, to otrzymywane dywidendy zawsze będą nam spłacały dług i nie tylko zablokujemy sobie możliwość wykorzystywania otrzymywanych dywidend w USD na dowolny cel ale także po prostu zablokujemy sobie możliwość wypłaty środków z naszego rachunku do momentu spłaty długu. W przypadku Interactive Brokers nie mamy takiego problemu. Jeśli otrzymujemy dochód 8% rocznie, a płacimy 2% odsetek, to nawet po zapłaceniu podatku od dywidend w Polsce jesteśmy na sporym plusie.
Tak jak to w życiu bywa, zarówno bank jak i broker będzie chciał mieć zabezpieczenie na poczet długu, zatem broker także wykorzysta nasze akcje pod zabezpieczenie, jednak są one nasze i mamy pełną dyspozycyjność co do ich sprzedaży czy otrzymywanych dywidend (mogą wystąpić payments in lieu, broker może czerpać dodatkowy dochód z ich wypożyczania i w tym przypadku nie możemy mu tego zabronić). Ja trzymam się limitu 15% długu do aktywów, wychodząc z założenia, że takie zadłużenie pozwoli mi na spokojny sen nawet podczas kryzysu finansowego. Jednak tu warto pamiętać, że wraz ze wzrostem niepewności na rynku broker podniesie wymagania kapitałowe (initial, maintenance, overnight initial overnight mainetnance) i my w każdych warunkach musimy spełniać te wymogi, dlatego ja w momencie inwestycji wychodzę z założenia, że mój initial i maintenance margin zawsze wynosi 100%, a nie np. 27 czy 30%. I muszę go utrzymać także w sytuacji gdy wartość portfela tąpnieje o 50%, kapitał ucieka w popłochu z rynku, a ja zostaję z długiem, który muszę (lub nie ;) ) spłacać.
Wszystkie informacje publikowane na blogu Exponential dividend growth stanowią wyłącznie prywatne przemyślenia oraz opinie autora. Nie są one rekomendacjami inwestycyjnymi w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715) i nie należy ich tak traktować. Autor nie ponosi odpowiedzialności za błędne decyzje inwestycyjne, utratę całości bądź części zainwestowanego kapitału przez osoby czytające i inwestycję w spółki, o których mowa na blogu. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za błędne informacje zamieszczone na blogu.
16 września 2024 r. wspomniałem na blogu o zakupie akcji tajwańskiego TSMC, opisałem proces zakupu akcji spółek notowanych na giełdzie tajwańskiej, następnie 19 września uzupełniająco wspomniałem o opłacie dodatkowej za przechowywanie aktywów z Tajwanu, natomiast wczoraj (tj. 09.01.2024 r.) otrzymałem pierwszą w swojej historii inwestycyjnej dywidendę wypłaconą bezpośrednio w Nowym Dolarze Tajwanu.
Screen z systemu zarządzania kontem Interactive Brokers.
Pozycje gotówkowe po otrzymaniu dywidendy w TWD (przed konwersją przez brokera, screen z dn. 09.01.2025)
Pozycje gotówkowe po otrzymaniu dywidendy w TWD (po konwersji przez brokera, screen z dn. 10.01.2025)
Podatek pobrany u źródła wyniósł 21%, natomiast umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania pomiędzy PL a TW pozwala na potrącenie do 10%. Odnośnik do wykazu umów o unikaniu podwójnego opodatkowania znajduje się w zakładce podatki u źródła.
Warto także zwrócić uwagę na fakt, że kurs walut takich jak Nowy Dolar Tajwanu czy Rial Saudyjski znajdują się w Tabeli B, a nie Tabeli A, publikowanej na stronie NBP. Link do archiwum kursów walut B.
1 stycznia 2023 roku napisałem na blogu krótkie omówienie portfolio inwestycyjnego za rok 2022, następnie 1 stycznia 2024 roku napisałem krótkie podsumowanie roku 2023, zatem kontynuując wątek podsumowań rok 2024 był rokiem sporych zmian w moim portfelu inwestycyjnym, zarówno jeśli chodzi o wysokość otrzymywanych dywidend, wzrost wyceny portfela w czasie, jak i sprzedaży niektórych spółek ze względu na potrzebę dostosowania portfela do zmian gospodarczo-społecznych, które mogą nastąpić w nadchodzących latach, a są one głównie spowodowane wzrostem wykorzystania rozwiązań AI (sztucznej inteligencji) w nadchodzących latach czy wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną. Tak jak pisałem w poprzednich podsumowaniach, jako osoba inwestująca globalnie, a nie tylko na jednym rynku, nie posiadam stałego benchmarku dla portfela, natomiast inwestuję w biznesy, których współwłaścicielem chciałbym sam być. Dlatego jedynie porównawczo mogę porównywać portfel bardziej do jakiegoś indeksu typu total world stock niż wyłącznie S&P 500.
Warren Buffett: Just Looking At The Price Is Not Investing | CNBC
W roku 2024 wartość mojego portfela wzrosła o 22,71%, natomiast według danych w serwisie brokerskim Interactive Brokers S&P 500 wzrosło o 24,89%, ACWI (MSCI All Country World Index) wzrosło o 17,46%, a VT (Vanguard Total World) wzrósł o 16,49%. Jednocześnie w roku 2024 zanotowałem spadek o około 15% otrzymanych dywidend, spadek był podyktowany zmianami w składzie portfela.
Patrząc na "Performance by sector" wyraźnie widać, że największe wzrosty wygenerowałem na aktywach amerykańskich, głównie na spółkach technologicznych, szczególnie na nVidii, która obecnie stanowi 20% mojego portfela. Ze względu na zbyt dużą wagę, gdy nVidia osiągnęła poziom 30% udziału w aktywach ogółem, podjąłem decyzję, aby ściąć ją poniżej 20% poprzez sprzedaż części akcji. Nie mam w ogóle w planach dalszej sprzedaży akcji nVidii, nawet jeśli będzie zbyt dużo ważyła na portfelu, gdyż otrzymując prawie codziennie dywidendy, mogę sobie pozwolić ze spokojem na wolatylność portfela. Sprzedałem ze stratą wszystkie akcje Estee Lauder, delikatnie obniżyłem zaangażowanie w Microsoft. Na niezmienionym poziomie pozostawiłem Apple. Obecnie TOP 5 mojego portfela stanowi: nVidia z udziałem 18,41%, Microsoft z udziałem 5,18%, Apple z udziałem 4,10%, następnie Mitsubishi Corporation z udziałem 4,07% oraz Mitsui & Co z udziałem 3,45%. W grudniu dokupiłem trochę akcji Palantir płacąc po około 50 USD za akcję. W pełni zgadzam się z wypowiedziami CEO nVidii, J. Huanga, że obecnie jesteśmy w czymś, co można by nazwać nową rewolucją przemysłową, tyle, że powiązaną z rozwojem sztucznej inteligencji.
Nvidia CEO Jensen Huang: We are at the beginning of a new industrial revolution
- UK -
Rok 2024 nie był jakoś specjalnie udany dla spółek notowanych na giełdzie w Londynie, których akcje posiadam, o dodatkowy kapitał poprzez emisję akcji zwrócił się National Grid, SSE obniżyło dywidendę, o czym pisałem na blogu. Sprzedałem także wszystkie akcje BP Plc, jednak nie mogę wykluczyć, że BP wróci do mojego portfela, uważam, że BP to bardzo dobra spółka z sektora oil and gas, potencjalnie zakup BP daje większy spokój, częstszą wypłatę dywidendy niż np. Orlen czy MOL, a do tego jest to spółka bardzo dobrze zdywersyfikowana geograficznie. I co najważniejsze BP nie jest narzędziem w rękach polityków. W przeciwieństwie do BP, nigdy nie sprzedałem żadnej akcji Shella, na którym osobiście sam staram się zawsze tankować.
- Singapur -
Ubiegły rok był bardzo udany dla moich spółek z Singapuru, szczególnie dla spółek z sektora finansowego. Szczególnie udany był dla banku DBS, który nie tylko podniósł dywidendę ale także wypłacił dywidendę bonusową w postaci 1 akcji na każde 10 posiadanych. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że w niedługim czasie zmieni się CEO DBS, stery obejmie kobieta, i z TOP 3 singapurskich banków (DBS, OCBC oraz UOB) tylko w UOB CEO pozostanie mężczyzna. W OCBC CEO już jest kobieta, a w DBS CEO zostanie Tan Su Shan. Natomiast z perspektywy inwestycyjnej nie jest to już tak ważne, ponieważ liczy się to, jak ta instytucja będzie zarządzana w praktyce, jak będzie się rozwijała i jaka będzie rentowność na biznesie.
Incoming DBS CEO Tan Su Shan on her vision for the bank
- Japonia -
31 lipca 2024 roku Bank Japonii zdecydował o podniesieniu stóp procentowych do 0,25%, co spowodowało nagłą przecenę na rynkach akcji. Od stycznia 2024 roku do końca lipca moje portfolio wzrosło wtedy o 14,78%, a po ogłoszeniu podwyżki stóp procentowych nastąpił około 13% spadek wartości mojego portfolio. Patrząc na podejście, postawę oraz determinację prezesa Bank of Japan, p. K. Uedy moim zdaniem należy spodziewać się kolejnych podwyżek stóp procentowych w przyszłości, a mówiąc w dużym uproszczeniu, era darmowego pieniądza się skończyła. Na co szczególnie powinni zwracać uwagę inwestorzy wykorzystujący margin w inwestycjach na rynku japońskim.
Ze względu na znaczną przecenę akcji japońskich podjąłem decyzję o dokupieniu akcji wszystkich japońskich sogo shosha (z wyłączeniem Itochu). Według mnie Sumitomo Corporation, Itochu, Mitsubishi Corporation, Mitsui & Co, Marubeni, Sojitz, Kanematsu oraz inne nie wymienione sogo shosha to jedne z najlepszych spółek w ujęciu globalnym, a posiadając ich akcje, jeśli nie chcemy budować dodatkowego snowballa w innej walucie np. w Rialu Saudyjskim czy Funcie Brytyjskim, spokojnie możemy pominąć inwestycje w SSE, National Grid, Rio Tinto, BHP, Wilmar International oraz wiele wiele innych. Pomimo słabnącego jena, ja jestem bardzo zadowolony z inwestycji w Japonii.
Sumitomo CEO on business.
Jednocześnie sprzedałem akcje wszystkich REITów logistycznych oraz przemysłowych z Japonii, m.in. GLP J-REIT. najprawdopodobniej tego typu biznesy będę rozwijał poprzez rozbudowę pozycji na MapleeTree Logistics Trust z Singapuru (ze względów podatkowych oraz walutowych).
Sprzedałem także wszystkie akcje koreańsko - japońskiej firmy Nexon. Nexon to spółka z sektora gamingu, jednak choć lubię gaming, to nie lubię ich gier, więc zgodnie z zasadą "know what You own" podjąłem decyzję o sprzedaży.
Oprócz tego zainwestowałem w inne spółki w Japonii, głównie zorientowane na e-commerce, Afryce oraz transporcie publicznym - Tokyo Metro.
Tokyo Metro shines in its trading debut
- Chiny, Hong Kong, Tajwan -
O zakupie TSMC na giełdzie tajwańskiej pisałem wcześniej na blogu. O rezygnacji z rozbudowy snowballa w CNY także. W ubiegłym roku zrezygnowałem tymczasowo z rozwoju snowballa w HKD, a wszystkie dywidendy reinwestuję w akcje Eli Lilly na NYSE. Jeśli sytuacja geopolityczna w relacjach pomiędzy Chinami oraz Stanami Zjednoczonymi się ustabilizuje (chyba nie szybko), to wtedy możliwe, że powrócę do inwestycji w Hong Kongu. Natomiast z obecnych spółek jestem bardzo zadowolony, szczególnie ze Swire Pacific, które uważam, za wspaniały świetnie zarządzany i zdywersyfikowany biznes. Od momentu zakupu akcje Swire Pacific wzrosły o 48,2%, natomiast w dywidendach Swire wypłaciło mi łącznie 3,114 HKD na akcje, czyli 41,9%. Gdybym dzisiaj zamknął pozycję na Swire Pacific, to dałoby mi to łącznie 90,1% wzrostu od sierpnia 2022 roku. Jednocześnie warto pamiętać, że podczas wszelkich kryzysów, załamań gospodarczych, branża lotnicza będzie wpłynie negatywnie na wyniki Swire Pacific, co także może się przełożyć negatywnie na wysokość dywidendy oraz mocny spadek kursu akcji.
- Włochy -
Sprzedałem akcje wszystkich spółek, które posiadałem na giełdzie w Mediolanie. M.in. akcje spółki Amplifon Choć uważam, że Amplifon to bardzo dobry (nie wspaniały, nie świetny ale bardzo dobry biznes), to jednak widać, że choć to spółka "ze świata zachodu", to jednak patrząc na działania inwestorów większościowych "mentalność, podejście do inwestora indywidualnego, uczciwość względem inwestorów indywidualnych" przypomina bardziej standardy "wschodu" (w domyśle: rosyjskie). Więc obecnie nie posiadam żadnych akcji z giełdy w Mediolanie.
- Arabia Saudyjska -
26 listopada 2024 roku otrzymałem pierwsze dywidendy ze spółki Saudi Aramco wypłacone w Rialu Saudyjskim u brokera Interactive Brokers, dywidendy otrzymałem z około tygodniowym opóźnieniem, jednak co zasługuje na bardzo duży plus, to fakt, że nie potrącono żadnego podatku u źródła. Czyli w Polsce należy zapłacić 19% podatku. Jest to o tyle ciekawe, że u brokera lokalnego podatek od dywidend w wysokości 5% został potrącony.
- Szwajcaria -
Podjąłem decyzję o powrocie do rozbudowy snowballa w Szwajcarii w przypadku wystąpienia kryzysu/bessy na rynkach finansowych. Wtedy wykorzystując pożyczkę od brokera kupię akcje kilku spółek, najważniejszy dla mnie będzie bank UBS ze względu na niskie oprocentowanie CHF. Dzięki zakupowi UBS w Szwajcarii, powinienem otrzymywać dywidendy w USD, które dołączą do snowballa w USD "na niski procent" bez blokady możliwości wypłat dolara amerykańskiego z rachunku.
Podsumowując, 2024 rok był zdecydowanie rokiem "AI" oraz mega testem dla inwestorów posiadających akcje japońskie. Obecnie nie planuję już rozwoju snowballa w JPY, będę się koncentrował bardziej na USA (głównie spółki technologiczne wypłacające dywidendy), medycynie (farmaceutyki, biofarmaceutyki), rozwój snowballa w Arabii Saudyjskiej oraz delikatnie Kanadzie i Australii.
Wszystkie informacje publikowane na blogu Exponential dividend growth stanowią wyłącznie prywatne przemyślenia oraz opinie autora. Nie są one rekomendacjami inwestycyjnymi w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715) i nie należy ich tak traktować. Autor nie ponosi odpowiedzialności za błędne decyzje inwestycyjne, utratę całości bądź części zainwestowanego kapitału przez osoby czytające i inwestycję w spółki, o których mowa na blogu. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za błędne informacje zamieszczone na blogu.
CEO DIALOGUE #33 - Marco Arcelli, ACWA Power, IMD (ok 40 minut)
Dzisiaj do mojego snowballa w SAR (Rialu Saudyjskim) dołączyły akcje 3 spółek notowanych na TADAWUL (giełdzie saudyjskiej), w tym jednej z sektora utilities, czyli Acwa Power. Acwa Power to szeroko zdywersyfikowana pod względem działalności operacyjnej spółka świadcząca usługi w zakresie produkcji energii elektrycznej oraz wody. Spółka prowadzi działalność w państwach Azji Zachodniej (Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman, Bahrajn, Azejberdżan, Jordania, częściowo Turcja), Azji Środkowej (Uzbekistan, Kazachstan), wybranych państwach afrykańskich (RPA, Egipt, Maroko, Tunezja), oprócz tego rozszerza także działalność na wybrane państwa Azji Płd. - Wsch. (Indonezja, Wietnam) oraz Chiny. Acwa Power na swoich projektach współpracuje także z innymi firmami, w tym japońskimi sogo shosha jakItochu, Sumitomo Corporation, Mitsui czy Mitsubishi Corporation. Choć nie znalazłem wspólnej działalności pomiędzy ACWA, a japońskim Sojitz, to warto dodać, że Sojitz także prowadzi działalność w państwach Zatoki Perskiej, także w sektorze utilities - biznes "chłodzenia".
Film promocyjny, ACWA Power Azerbaijan, długość: 2:48
TIIF2024 | Uzbekistan's Green Enegy Future with ACWA Power CEO Marco Arcelli,
długość: 3:37
Co najważniejsze, spółka skupia się na produkcji "zielonego wodoru", czyli tego "najczystszego", którego produkcja nie generuje emisji CO2, co jest szczególnie pożądane np. podczas jego eksportu na rynki Unii Europejskiej w przyszłości. Warto obejrzeć cały pierwszy podlinkowany u góry wywiad z CEO, gdzie wprost mówi o łatwości oraz niskim koszcie produkcji zielonego wodoru na terenie KSA.
Driss Berraho highlight the future of green hydrogen in the GCC, 12:53 (warto obejrzeć całość)
Ze względu na dużą ilość terenów pustynnych, brak rzek na stałe występujących na jej terenie (naturalnych), wodę pitną pozyskuje się w dużej mierze z Zakładów Odsalania Wody, które także są w posiadaniu ACWA Power.
Spółka zważając na reprezentowanie sektora utilites na zadowalającym mnie poziomie w ujęciu długoterminowym poprawia wyniki finansowe, co widać m.in. po wzroście przychodów, zysku netto, zysku. Link do finchat: https://finchat.io/company/SASE-2082/financials/income-statement/.
Spółka notowana jest na giełdzie saudyjskiej od października 2021 roku, choć nie zachowała stale rosnącej dywidendy (rok 2022: 0,77 SAR, rok 2023: 0,83 SAR, rok 2024: 0,45 SAR), to wzrost akcji od debiutu jest bardzo imponujący. Jednocześnie warto dodać, że 1 SAR = ok 1,06 PLN, Rial Saudyjski jest powiązany kursem stałym do dolara (USD) według kursu 3,75 SAR = 1 USD, a handel na TADAWUL odbywa się od niedzieli do czwartku w godzinach 10:00 - 15:00 (od 09:00 do 14:00 według naszego czasu lokalnego), więc posiadając akcje spółek saudyjskich, także w niedzielę widzimy zmiany w portfolio inwestycyjnym. Dzisiaj za 1 akcję należy zapłacić 430,8 SAR (ok 430 zł).
Warto także wspomnieć o tym, że niektóre aktywa (zakłady) spółki mogą znaleźć się na terenie konfliktu bądź mogą zostać przypadkowo uderzone (jeśli doszłoby do przypadkowego błędnego wycelowania rakiet lecących np. z Iranu na Izrael), co także może mieć negatywny wpływ na kurs akcji.
Iran attack on Israel: Footage shows missiles flying over Jordan